RSS
poniedziałek, 26 kwietnia 2010
Jestem..... Dwulicowa

Tak mi dzisiaj powiedziała Karolina "Jesteś dwulicowa" . Słyszę te słowa w mioch uszach cały czas. A ja chciałam dobrze. Ale cóz... wyszło jak zwykle. A może to prawda. Nie będę już naprawiała czyjegoś życia. Mam dosyć ciągłych pretensji. Nie przejmuję się tym wszystkim. Mam to gdzieś. Chciała ich pogodzić. Czy ona myśli, że ja chce jej chłopaka??? ŻAL. Ja nie jestem typem takiej dziewczyny.

piątek, 02 kwietnia 2010

Zakochana??? Nie wiem może tak ale chyba bardziej zauroczona w własnym wyobrażeniu. Tak mówi O... heh ;P

zamierzam go poznać jest już na to tyle kmin.. Już dawno mi tak  nie zależało. nawet nie wiem co mi się w nim podoba.. heh wyobraziłą sobie ideał i to trzyma mnie w wielkiej nadziei.... heh Już nie mogę się doczekać spotkania i pewnie rozczarowanie, które mnie czeka. Ale jestem człowiekiem którym rządzą afekty;P Wolę latać a potem spaść w dół niż cały czas stąpać twardo po Ziemi... Nawet nie oczekuje że on coś poczuje ja chcę tylko być zakochana a zmojej strony zawsze to bywa platoniczne uczucie... Taka juz jestem...

21:18, nadziejka1993
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 21 marca 2010
Pierwszy dzień wiosny

... i 95 dni do wakacji. Dzisiaj na dworze jest strasznie ciepło. Zaraz pojadę do siebe i pójdę z kumpelami na spacer. Nawącham się wiosennego poietrza i... będę szczęśliwa. Mam się czym cieszyć mam

  • przyjaciół
  • rodzinę
  • świetną szkołę
  • zdrowie

Będę to sobie codziennie powtwrzała. Nie mogę zostać siedemnastoletnią marudą, która uważa swoje życie za skończone. Ono jest piękne;) MAM W TO UWIERZYĆ. I śpiewam razem Z Edytą Gepert:

Uparcie i skrycie
och życie kocham cię kocham cię
kocham cię nad życie
W każdą pogodę
potrafią dostrzec oczy moje młode
niebezpieczną twą urodę

Kocham cię życie
poznawać pragnę cię pragnę cię
pragnę cię w zachwycie
choć barwy ściemniasz
wierzę w światełko które rozprasza mrok

Wierzę w niezmienność
Nadziei nadziei
W światełko na mierzei
Co drogę wskaże we mgle
Nie zdradzi mnie
Nie opuści mnie

A ja szepnę skrycie
och życie kocham cię kocham cię
kocham cię nad życie
Choć barwy ściemniasz
Choć tej wędrówki mi nie uprzyjemniasz
Choć się marnie odwzajemniasz

Kocham cię życie
Kiedy sen kończy się kończy się
kończy się o świcie
A ja się rzucam
Z nadzieją nową na budzący się dzień

Chcę spotkać w tym dniu
Człowieka co czuje jak ja
Chcę powierzyć mu
Powierzyć mu swój niepokój
Chcę w jego wzroku
Dojrzeć to światełko które sprawi
Że on powie jak ja- jak ja

Uparcie i skrycie
och życie kocham cię kocham cię
kocham cię nad życie
Jem jabłko winne
I myślę ech ty życie łez mych winne
Nie zamienię cię na inne

Kocham cię życie
Poznawać pragnę cię pragnę cię
Pragnę cię w zachwycie
I spotkać człowieka
Który tak życie kocha
I tak jak ja
Nadzieję ma...;)

Tagi: szcęście
17:29, nadziejka1993
Link Dodaj komentarz »

Moje marzenie...

 

Całe moje życie marzyłam o księciu na białym rumaku, któremu urodzę dzieci będę gotowała obiadki. Będę dla niego wszystkim: przyjaciółką, kochanką, kucharką, służącą. Zawsze idealną. Przed chwilą przeczytałam wywiad z Joanną Brodzik i wiem, że tak się nie da. Muszę być po prostu sobą. Nie powinnam się zastanawiać czy się obudzi i kiedy zobaczy mnie bez makijażu w sterczących włosach przestraszy się i ucieknie gdzie pieprz rośnie. Mam być jego kobietą, sobą. Mogę mieć zły dzień. Mam do tego zupełne prawo.

Patrzę się na siebie jakieś pół roku temu i widzę naiwną nastolatkę nieznającą życia. Czekającą na jakiś nierealny ideał. Pragnącą czuć magię miłości, tak jak w komediach romantycznych. Ten pierwszy pocałunek. Mój był na sylwestrze. Nie pamiętam za wiele. Jak przez mgłę. Tego chłopaka nie widziałam później potem się okazało, że pisze do mojej przyjaciółki, która ze mną tam była.  Ja go nie znam. I jedno moje marzenie prysło. Nie czułam mocniejszego bicia serca. Nie! Jak pierwszy raz pójdę z chłopakiem do łóżka chce poczuć magię chwili. A potem pamiętać to całe życie. I być z tym chłopakiem do końca życia. Jednak pozostaje we mnie ta naiwność. Olka ją we mnie zwalcza. Jest ateistką. Mówi, że jestem naiwną altruistką.Może to prawda. Ale ja nie potrafię być egoistką. Wierzę, w jakieś wyższe wartości, które pomogą stać mi się lepszą.

Czekam..

Nie wiem czy to można nazwać zakochaniem ale czekam aż on napisze. Wchodzę na gg i.. jeśli jest czekam aż on sam napisze. Jeśli nie porzucam swoją kobiecą godność i pierwsza się odzywam. Słyszałam, że bylibyśmy idealną parą. Sama w to wątpię. Zupełnie inne miejsce dorastania, zupełnie inne towarzystwo a jednak, kiedy z nim rozmawiam czuję się tak fajnie. On mnie bawi. Może ja się wcale nie zakochałam tylko po prostu chcę być kochana. Chcę wiedzieć, że istnieje ktoś kto zechce mnie przytulić. Z kim będę mogła porozmawiać o wszystkim. Ale nic na siłę.;) Będę czekała na mojego księcia z bajki;)

13:08, nadziejka1993
Link Dodaj komentarz »
sobota, 20 marca 2010
Nareszcie weekend..

Jestem u siostry. Nie pojechałam na weekend do domu. Pojadę na święta.... dopiero. Czasem naprawdę czasem tęsknie. Niby mogę zadzwonić, napisać ale.. to nie to samo. Czuję się tu obco. Chociaż jest już lepiej niż na początku. Wtedy bałam się wszystkiego wszystko tak bardzo mnie przerażało. A teraz.. kwestia przyzwyczajenia. Są chwile kiedy czuję się jak mała dziewczynka. Kiedy ktoś mnie skrzywdzi i nie wiem jak mam sobie z ty, sama poradzić. Pragnę przytulić się do mamy i powiedzieć jak bardzo mi jej brakuje.

Nie umiem okazywać uczuć tym, na których mi najbardziej zależy. Boję się. To może dlatego, że jak byłam mała nie słyszałam od rodziców KOCHAM CIĘ. Domyślałam się, ale nie słyszałam. A przecież dziecko uczy się każdym zmysłem. Nie nauczono mnie mówić o uczuciach. Przyszła nowa szkoła nowi ludzie i... zmieniłam się. Doceniam rodzinnie spędzone chwile. Poznałam nowych ludzi przede wszystkim Monikę i uczę się okazywać uczucia. Podchodzę do niej i mówię: "Różnimy się tak bardzo a ja teraz nie wyobrażam sobie życia bez CIEBIE". Mi jest przykro ona podchodzi i mnie przytula. Nie, nie jestem lesbijka tylko ją kocham jak przyjaciółkę. Ot tak. Uwielbiam ją kiedy mówi, że chce mieć chłopaka a ja mimo, że tak bardzo tego pragnę mówię "Na cholerę Ci facet to tylko problem". I zastanawiam się nad wadami posiadania i... ich nie dostrzegam.;(